RUDAWIEC (1112 m n.p.m.)
N 50° 14.681'    E 016° 58.605'

POSTAWNA (1117 m n.p.m.)
N 50° 13.307'    E 017° 00.666'
Góry Bialskie


Relacja - 1 X 2011 - Przez najdziksze ostępy Sudetów


       Góry Bialskie uważane są za najdziksze w całych Sudetach, a wieś Bielice reklamuje się jako miejsce "gdzieś na końcu świata". W słoneczny październikowy weekend postanawiamy sprawdzić, co pozostało do dziś z tej dzikości. Nasz plan obejmuje wycieczkę na Rudawiec, Postawną i Kowadło. Już od lat interesował mnie ten nadgraniczny cypel i uchodząca (wg niektórych źródeł) za najwyższy szczyt tego pasma Postawna. Na mapie teren wygląda rzeczywiście dziewiczo, a zamiast szlaków są tylko ścieżki.
       W piątek po pracy naszym kangurem skocznie przemieszczamy się w Sudety, odwiedzając po drodze Karolinkę i Karliczka w Gogolinie, a konkretniej piece wapiennicze w okolicach. Do jednego dochodzimy w ciemności, wąską ścieżką za ostatnimi zabudowaniami. Ciszę wieczoru przerywa niespodziewany szelest i ruch i nagle z zarośli wypada na nas stado dzików. W świetle latarki widzę tylko błysk ich oczu. Zamieramy w miejscu, na szczęście zwierzęta reagują szybciej niż my i omijają nas łukiem. Jakoś wyjątkowo szybko opuszczamy to miejsce, a po obejrzeniu kolejnych pieców ruszamy w stronę Bielic, gdzie już w nocy, po obudzeniu właścicielki, meldujemy się na kwaterze.
       Sobotni ranek wstaje piękny. Widok z naszego okna obejmuje zbocza Kowadła, zamglone łąki i piękne, różnokolorowe drzewo przed naszym oknem. Rześkie powietrze, rosa na trawach i szumiąca Biała Lądecka dopełniają sielskiej atmosfery tego miejsca. Ruszamy za zielonymi znakami na Rudawiec wkraczając po chwili w rezerwat "Puszcza Śnieżnej Białki" chroniący relikty dawnej puszczy sudeckiej. To bardzo przyjemny szlak, w pobliżu którego znajduje się schron służący jako miejsce noclegowe.
       Po dotarciu na Rudawiec mijamy pierwszą większą grupę turystów. Nie ostatnią dzisiaj. Mimo braku szlaku graniczną ścieżką chodzi sporo, nie tylko czeskich, turystów. Również my nią ruszamy, zbaczając tylko na moment do schroniska Paprsek po czeskiej stronie. Potem przychodzi czas na Postawną - udaje nam się zlokalizować szczytową tabliczkę i po krótkim przedzieraniu się przez wiatrołomy stajemy na szczycie. Może "stajemy" nie jest tu dobrym słowem, bo szczyt Postawnej jest płaski i tak naprawdę trudno określić, gdzie jest wierzchołek.
       Z Postawnej jest już tylko kilka kroków do Przełęczy Trzech Granic, oddzielającej w przeszłości ziemię kłodzką od Śląska i Moraw. Stąd robimy krótki wypad na czeski Smrek, uchodzący za najwyższy szczyt Gór Rychlebskich, a potem ruszamy czeskim żółtym szlakiem już w Góry Złote. O ile wcześniejszy odcinek szlaku prowadził ścieżką widokową, o tyle teraz droga do Kowadła prowadzi praktycznie ciągle przez las. Na trasie jest kilka niedługich podejść, mimo tego idzie się dość przyjemnie. Jako że zapada już zmierzch, mobilizujemy nasze siły i udaje nam się stanąć na wierzchołku o zachodzie słońca. Łapiemy jego ostatnie promienie na skałkach Kowadła, a później schodzimy żółtym szlakiem do wychodni poniżej szczytu. Z tego niezwykle widokowego miejsca obserwujemy księżyc wschodzący powoli nad Sudetami. Gdy pierwszy mrok otula ten koniec świata, schodzimy na dół.



Trasa:
   Bielice - Iwinka - Rudawiec - Iwinka
( bez szlaku)    Iwinka - Palas (Paprsek) - Postawna - Brusek - Przełęcz Trzech Granic
Przełęcz Trzech Granic - Smrk - Przełęcz Trzech Granic
        Przełęcz Trzech Granic - Smrek - Pasieczna - Kowadło - Bielice


→ Zobacz trasę na pełnym ekranie





Poranek w Bielicach. Wczoraj przyjechaliśmy późno i dopiero dziś możemy podziwiać widoki za oknem




Z Bielic ruszamy na szlak. Wzdłuż Białej Lądeckiej zmierzamy na Rudawiec




Mała polanka przy szlaku lśni od rosy




Zapowiada się kolejny słoneczny dzień tej jesieni




Wkrótce opuszczamy drogę i pniemy się zielonym szlakiem do miejsca, gdzie stoi schron turystyczny.
Nieco dalej otwiera się widok na Kowadło, na którym zakończymy dzisiejszą wędrówkę




Leśne drogi Gór Bialskich kuszą rowerzystów. Z racji bliskości granicy spotykamy tu czeskich turystów




Schron turystyczny - świetna miejscówka na nocleg na poddaszu




Jesień rozpieszcza nas tego roku







Po chwili wkraczamy do rezerwatu ''Puszcza Śnieżnej Białki''




W rezerwacie chroni się relikty dawnej Puszczy Sudeckiej




To tu znajdował się domek myśliwski niepokornej księżnej niderlandzkiej Marianny Orańskiej, która nazywała te tereny ''Rajem''




Na Rudawcu




Mimo że nie najwyższy, to kolejny szczyt do Korony




Po zejściu z Rudawca graniczną ścieżką ruszamy w stronę schroniska Paprsek. W pobliskim lesie wisi sobie taka oto tropická szyszka




Tu czas na kofolę i piwo Holba




Rudawiec jako najwyższy szczyt Bialskich nas nie satysfakcjonuje. Postanawiamy poszukać szczytu Postawnej




W różnych źródłach podawane są różne wysokości tego szczytu




Według niektórych podziałów Góry Bialskie są podgrupą Gór Złotych




Podziały podziałami, my rozkoszujemy się piękną październikową pogodą




Wiatrołomy to częsty widok w Górach Bialskich




Mimo braku szlaku, graniczna ścieżka jest dość wyraźna i wędruje nią sporo turystów




Przed nami wyrasta skalisty szczyt Brouska







Powoli kierujemy się w stronę Przełęczy Trzech Granic







Nadgraniczny szlak oferuje całkiem rozległe widoki




''Idę dołem, a ty górą, jestem słońcem, ty wichurą...''. Na czeskim Smrku"




Nietrudno zgadnąć, co zajadamy na szlaku :)




Widok na Kowadło. Powoli kończy się dzień, podejmujemy więc walkę z czasem




W dole już mrok, jedynie wyżej położone drzewa złoci jeszcze słońce




Na Kowadle - kolejnym szczycie do Korony - łapiemy ostatnie promienie słońca




A świerki przed nami płoną




Wieczór. Zataczając pętlę schodzimy do Bielic